odrobina poezji - tomik III
tomiki:
Chcesz mnie zatrzymać? To niemożliwe.
Jestem ptakiem
Jestem mgłą nocną, co rozwiewa się o świcie
Chcesz mnie schwytać. Puste masz dłonie.
Jestem ogniem, który zaraz spłonie.
Jestem jak chwila, co przemija,
więc minąć muszę
Jestem puchem
Muszę biec
Muszę być wolna i lecieć
Odnaleźć wielkie przestrzenie
Przysiąść na polnym maku na chwilę
Zachłysnąć się świeżością - aż do bólu
Zatonąć w błękicie nieba
I umrzeć
I spłonąć - jak iskra ostatnia.
Chcesz mnie zatrzymać?
A jak zatrzymać promień światła?
Jestem ptakiem
Jestem mgłą nocną, co rozwiewa się o świcie
Chcesz mnie schwytać. Puste masz dłonie.
Jestem ogniem, który zaraz spłonie.
Jestem jak chwila, co przemija,
więc minąć muszę
Jestem puchem
Muszę biec
Muszę być wolna i lecieć
Odnaleźć wielkie przestrzenie
Przysiąść na polnym maku na chwilę
Zachłysnąć się świeżością - aż do bólu
Zatonąć w błękicie nieba
I umrzeć
I spłonąć - jak iskra ostatnia.
Chcesz mnie zatrzymać?
A jak zatrzymać promień światła?
